Ja ją lubie za to że jest. Za ten klimat, walki na miecze, za rasy, itd.
Tego nie da sie tak zwyczajnie opisać. W tą gre trzeba zagrac, żeby ją pokochać. Dla mnie jest to najlepsza gra na swiecie (no jescze nie grałem w Twilight Princess )
Tak na marginesie to ruszyło coś w sprawie tego "wielkiego sekretu"
JA tę grę lubie za orginalność i za jej istnienie. Pierwsza w której zabaczyliśmy tak wiele ras (potm przeszły do kolejnych częćci) i miała własne nie potarxzalne potwory. Jeśli chodzi o mklimat to stawiam na równi z TP
Za profesjonalizm, magię, tajemniczość i za to że przykuwała mnie do siebie na kilka godzin dziennie. Dopiero po zagraniu w tą cześc można było uświadczyć kawał dobrej i dobrze zrobionej zabawy. Dlaczego? bo grafika na N64 była naprawdę poważnym i dużym skokiem między Snesem a N64 właśnie, a to dało duże możliwości autorom OoT. Oczywiście nie zapominajmy o wcześniejszych częściach w których także uświadczyliśmy miodnośc lecz magii płynącej z grafiki już nie-w przeciwieństwie do OoT właśnie.
www.karolinaszczesna.pl voice tree boat gate flash house [you] child bell sky blood rock snow fish
Ja chyba za scenariusz... niby trochę zagmatwany, ale nie aż tak, jak w innych Zeldach, i łatwo wszystko zrozumieć Oczywiście za grafikę i niepowtarzalny klimat.
A także za... świetnie zaprojektowane przedmioty, ułatwiające przechodzenie gry (bumerang - miodzio, Harpun - prawie, orzechy i patyki Deku - super )
Jednym słowem za Wszystko Ta gra zrobiła ze mnie stałego fana serii The legend of Zelda Te wspomnienia kidey włączyłem N64 i pykałęm w nią całymi dniami [glow=red]Ahhh Zaraz się popłaczę [/glow]
Mi sie podoba szczegolnie za to ze jak w nia gram ktorys raz z kolei to nie ma tak ze jakis moment jest zly i chce go jak naszybciej przejsc, co najwyzej sa momenty dobre i lepsze