Przeszedłem Ocarina w 2 godziny

Miałem grę gdzie był zapisany save przed główną walką. Wtedy myślałem, że to pierwsza bitwa z bossem(albo coś w tym stylu). Epickie było jak odbijałem przez godzinę kulę energii czekałem na śmierć Ganondorf. Potem rozkminiłem jak go pokonać, choć dużym zaskoczeniem było ujrzenia napisów końcowych. Tak serio to grę przeszedłem w kilka miesięcy, miałem dużo przerw bo wtedy nie miałem internetu(poradników), nie znałem angielskiego więc łaziłem na czuja i ze wszystkimi gadałem. Też często łowiłem ryby jak już nie miałem pomysłu co zrobić dalej.