

Otoz dojechalam do 3 tomu(polowy 3, wlasciwie) i stwierdzam, ze wlasnie ta ksiazka zrobila sie TROCHE mniej glupia

To przyjemne czytadlo, ale jak narazie pozbawione jakiejkolwiek glebi.
Wkurza, ze wszystkie bohaterki leca na Wiedzmina i tylko marza, zeby je wychędożył.
(wybaczcie, to sie przewija przez cala ksiazke, w kazdym rozdziale niemal-wiec jak ktos czyta Sapkowskiego albo gral w gre, to nie powinien miec do mnie pretensji o to

Postacie sa jakies takie pozbawione glebi, ale podejscie do seksu zarowno Jaskra jak i Geralta(przypomina mi...Diego, ukochanego Fridy Cahlo pod tym wzgledem-kocham jedna, zabawiam sie z kazda mozliwa) daje do myslenia. Byc moze jest to dosc dobre odwzorowanie logiki NIEKTORYCH mezczyzn

Sapkowski pisze jakby byl naprawde wyglodzony.....Ciagle prowadza zarowno Wiedzmina, jak i Jaskra po roznych latwych dziewczynach. W pewnym momencie robi sie to naprawde meczace. A sposob, w jaki zalatwili kwestie Oczka jest naprawde SMIECHU WARTY.
Autor chyba NIC nie wie o psychice kobiet. Byc moze dla Wiedzmina czy niektorych mezczyzn seks jest idealnym rozwiazaniem KAZDEGO problemu, ale jakos szczerze watpie, zeby rzeczywiscie "wszystko bylo dobrze" dla Oczka po tym, jak osoba, ktora ja kocha, nadal jej nie kocha, ale dla zabawy sie przespala z nia. Dajcie spokoj. Zenada po prostu.
Czesc 3 jest troche madrzejsza, moze przy 7 nie bede sie krzywic wcale?

Chociaz, jezeli Ciri TEZ zakocha sie w Wiedzminie, ktory bardziej jej powinien byc jak ojciec...NIEEEE...
Mam wrazenie, ze Sapkowski czesciowo w Wiedzminie zaserwowal nam projekcje swoich marzen o byciu silnym, zabojczym mezczyzna, do ktorego sie lasza wszystkie kobiety. Taki nasz polski Kratos ;s
W gre nie gralam, jakos odrzucala mnie pieprznosc(i nadal odrzuca). Filmu nie ogladalam, a szkoda, bo moze byc zabawny


Wybaczcie, ze sie skupilam na jednym aspekcie, ale chyba to niestety najbardziej mi w pamiec zapadnie, niestety.