pablo1517 pisze:Ja mam dokladnie to samo zdanie... jak dla mnie to sa ludzie ktorzy sie rodza poprostu z uszczerbkiem na muzgowiu i to nie wina gierek ze oni kogos zabija... poprostu koles sie urodzial jakby z taka misja... terminator pieprzonyczuby sie rodza przypadkiem w cos zagraja a potem zabija i wina na gre leci... mimo ze nawet jakby nie zagral to mi sie zdaje ze i tak by kogos zaszlachtowal predzej czy puzniej... bo jakby gry mialy taki wplyw to przeciez ja juz dawno bym swoje miasto w pien wyrznal
to glupota. Sa ludzie co maja zle w czubie i tyle
:D:D
Malo tego... jakby wywieraly taki wplyw to przeciez to nie byly by pojedyncze przypadki tylko duzo ludzi by tak robilo nie?? a puki co to takich przypadkow jest malo.
Pamiętam jak swego czasu jakiś głąb udusił gnojka, bo ten nie chciał mu oddać swojej konsoli (PSX'a). Oczywiście tv całą winę zrzuciła (jak zwykle

Co się okazało... "morderca" z grami miał niewiele wspólnego, a konsolę chciał pogonić, bo potrzebował kasy na zielone. Sprostowanie nigdy się nie pojawiło

Zauważyłewm, że zawsze kiedy jakiś małolat cos narobi, to całą winę zrzucają na gry...czy to nie jest śmieszne :mrgreen:
